Czego nie dał mi 2025?

Czego nie dał mi 2025?

O tym, co mi dał 2025 rok, pisałem wcześniej. I były to dobre rzeczy.
Teraz coś, co jest po drugiej stronie medalu — po ciemnej stronie mocy.
Czyli to, czego nie dał mi rok 2025.

Wsparcie
Tak, każdy by je chciał mieć. Ba, każdy go potrzebuje.
I to zaczyna się nie od trenera, czy na siłowni, czy w pracy bądź na podwórku.
To zaczyna się w domu.
Na TTV leciał swojego czasu program Kanapowcy i Kanapowczynie (link do IG).
Za namową, jak i z ciekawości obejrzałem dwa albo nawet trzy sezony.
I jedna z rzeczy, jaką było tam widać — to każda z tych osób, jakie chciały coś ze sobą zrobić — jak nie miały wsparcia w domu — to cały misterny plan leżał w gruzach.
Dom to pierwsze i najważniejsze miejsce, gdzie takie wsparcie powinno być.
Przyjaciele, współpracownicy, ludzie z siłowni — oni też są ważni.
Miałem w ubiegłym roku wsparcie wszędzie tam, ale nie w domu.

Zrozumienie
Podstawą naszej egzystencji jest myślenie.
Bądź co bądź jesteśmy osobami inteligentnymi.
Umiemy czytać, pisać, myśleć, podejmować decyzje, kojarzyć fakty. I jeszcze kilka innych.
No to jednak nie zawsze idzie w parze.
Konsekwencja tego, co przez ten rok robiłem i co udało mi się osiągnąć — jest pewien efekt. Są pewne wyniki. Nawet jestem z nich dumny i zadowolony. Wiem, mogło być lepiej — ale to z czasem.
Natomiast w domu, zamiast zrozumieć, po co to robię. Jaki jest w tym cel. Jakie kierują mną przesłanki (gdzie kiedyś o tym rozmawialiśmy) to bywały dni, że słyszałem pretensje, wyrzuty.
Niestety ale jest akcja co rodzi reakcje. Może jeszcze nie dziś. Jednak konsekwencje tego przyjdą.
Wcześniej czy później zostanę zrozumiany, po co i dlaczego to robię.
Mam nadzieję, że nie będzie za późno.

Partnerstwo
O tym pisałem już kiedyś. Nawet nie tak dawno.
Patrząc przez pryzmat całego roku – tak to jedna z trzech rzeczy jakie mnie najbardziej bolą.
Ubiegły rok nie dał mi tego. Nie miałem.
Jak przyjaciel mi powiedział — nadal jesteś kawalerem.
I to niestety jest prawda.

Czy rok 2026 to zmieni?
Czy w domu będzie lepiej?
Czy może zadziała efekt domina?

Na te, jak i na inne pytania od jakiegoś czasu sam sobie zadaję.
I nie znajduję na nie odpowiedzi.