Luna, srebrny glob, miesiąc. Tak inaczej mówi się na księżyc — naturalnego satelitę Ziemi.
Jest piątym co do wielkości księżycem w Układzie Słonecznym. Przeciętna odległość od środka Ziemi do środka Księżyca to 384 399 km, co stanowi mniej więcej trzydziestokrotność średnicy ziemskiej. Średnica Księżyca wynosi 3474 km, nieco więcej niż 1/4 średnicy Ziemi. Oznacza to, że objętość Księżyca wynosi około 1/50 objętości kuli ziemskiej. Przyspieszenie grawitacyjne na jego powierzchni to 1,622 m/s², czyli 1/6 przyspieszenia na Ziemi.
Księżyc odbija światło emitowane przez Słońce oraz światło słoneczne odbite od Ziemi (tzw. światło popielate).
Księżyc wykonuje pełny obieg wokół Ziemi w ciągu 27,3 dnia (tzw. miesiąc syderyczny), a okresowe zmiany w geometrii układu Ziemia–Księżyc–Słońce powodują występowanie powtarzających się w cyklu 29,53-dniowym (tzw. miesiąc synodyczny) faz Księżyca.
Księżyc to jedyne ciało niebieskie, do którego podróżowali i na którym wylądowali ludzie. Do tej pory na księżycowym globie stanęło dwunastu astronautów. Pierwszym sztucznym obiektem w historii, który przeleciał blisko Księżyca, była sonda kosmiczna Łuna 1 wystrzelona przez Związek Radziecki; Łuna 2 jako pierwszy statek osiągnęła powierzchnię ziemskiego satelity, zaś Łuna 3 jeszcze w tym samym roku, co poprzedniczki – 1959 – wykonała pierwsze zdjęcia niewidocznej z Ziemi strony Księżyca. Pierwszym statkiem, który przeprowadził udane miękkie lądowanie była Łuna 9, zaś pierwszym bezzałogowym pojazdem umieszczonym na orbicie Księżyca – Łuna 10 (oba w 1966). Amerykański program Apollo obejmował misje załogowe, zakończone 6 lądowaniami w latach 1969–1972. Eksploracja powierzchni Księżyca przez ludzi została przerwana wraz z zakończeniem lotów Apollo, ostatnią misją bezzałogową była radziecka Łuna 24 w 1976 roku. Dopiero w 2013 roku na powierzchni Księżyca wylądowała chińska sonda Chang’e 3 z łazikiem Yutu.
Zawsze spoglądając w niebo chciałem zrobić mu zdjęcie. Oglądać przez lunetę, lornetkę czy teleskop to nie to samo.
Wcześniej były już jakieś próby — jednak z racji braku dobrego sprzętu próby te były powiedzmy sobie — takie bez tego czegoś.
Tym razem Karolina wracając z pracy wieczorem pod domem zobaczyła jak wyszedł zza bloku.
W zasadzie to daleko nie było— rozstawiliśmy sprzęt i tak powstało kolejne zdjęcie do archiwum.
Jest jeszcze trochę rzeczy do poprawienia — jednak jest już coś, czym można się pochwalić.
Zdjęcie zrobione przy takich ustawieniach:
Nikon Z8
NIKKOR Z 180‑600mm f/5.6‑6.3 VR
Statyw
f11
1/15s
