Zielona Latarnia
W niedziele wybraliśmy się na spacer z domu do tak zwanej Zielonej Latarni.Jest to latarnia na zachodnim falochronie na wejściu do portu
Historia mojej przemiany i transformacji
W niedziele wybraliśmy się na spacer z domu do tak zwanej Zielonej Latarni.Jest to latarnia na zachodnim falochronie na wejściu do portu
Karolina umówiła się z Moniką w Gdyni na babskie ploty.Sama zaproponowała, żebym pojechał z aparatem i kiedy one będą sobie siedzieć i
Od dawna w fotografii, a raczej w jej obróbce fascynowała mnie opcja — HDR (High Dynamic Range). Wiem, że wygląda to czasem
W drodze powrotnej z Pobierowa zatrzymaliśmy się na krótką chwilę w Mrzeżynie.Samo miejsce jest mi znane — jak można się domyślać —
W sumie to mieliśmy sobie jechać do tego nowo otwartego Gołębiewskiego w Pobierowie.Jednak choroby wieku dziecięcego nas odstraszyły.Przynajmniej na razie. Na jakiś czas.Wszystko będzie zależało od tego — co się będzie
W zasadzie ten wyjazd można określić jednym stwierdzeniem — ciągle pada. I faktycznie, można powiedzieć, że cały wyjazd był pod dyktando padającego deszczu. Z przejaśnieniami. Jednak mimo wszystko
Szybkie sprawdzenie pogody i naszych grafików i zapada decyzja — jedziemy gdzieś?Przeglądając „dostępne opcje” nic nie bardzo nam pasowało.Stwierdziliśmy, że jeśli już
Internet często kojarzy się z portalami informacyjnymi, mediami społecznościowymi i treściami, które pojawiają się na chwilę, by za moment zniknąć w natłoku
.. a są dwa. W sumie to był zaplanowany wyjazd do Warszawy. Od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem zmiany plecaka na
Lubię zimę za to, że potrafi przemienić świat w galerię żywych obrazów. Każdy jej element — światło, mróz, śnieg — coś dopisuje,