Zielona Latarnia
W niedziele wybraliśmy się na spacer z domu do tak zwanej Zielonej Latarni.Jest to latarnia na zachodnim falochronie na wejściu do portu
Historia mojej przemiany i transformacji
W niedziele wybraliśmy się na spacer z domu do tak zwanej Zielonej Latarni.Jest to latarnia na zachodnim falochronie na wejściu do portu
Karolina umówiła się z Moniką w Gdyni na babskie ploty.Sama zaproponowała, żebym pojechał z aparatem i kiedy one będą sobie siedzieć i
Mając jeszcze chwile wolnego — bardziej to Karolina niż ja (jej ostatni dzień urlopu, ja jeszcze chwila przed powrotem do pracy) wybraliśmy
Zaplanowaliśmy krótki urlop. Nawet bardzo krótki. To wynikało z faktu, że Karolina nie była w stanie zrobić go dłuższego.Taki planujemy na jesieni.
Przeglądając w sobotę prognozę wyszło mi na to, że może jednak da się coś zobaczyć w niedziele.Decyzja o Łebie padła … nie ma co się oszukiwać — za kamerą internetową.W obrazie z niej – https://leba.webcamera.pl/ – widać
Czy wody należy się bać? I tak i nie. To jest moje zdanie. Do wody należy mieć szacunek. I szanować ją.Sztormowa pogoda jest takim zjawiskiem gdzie łączą się dwa żywioły
W sumie to mieliśmy sobie jechać do tego nowo otwartego Gołębiewskiego w Pobierowie.Jednak choroby wieku dziecięcego nas odstraszyły.Przynajmniej na razie. Na jakiś czas.Wszystko będzie zależało od tego — co się będzie
W zasadzie ten wyjazd można określić jednym stwierdzeniem — ciągle pada. I faktycznie, można powiedzieć, że cały wyjazd był pod dyktando padającego deszczu. Z przejaśnieniami. Jednak mimo wszystko
Korzystając z ładnej pogody pojechaliśmy na spacer do Gdyni. Dawno nas tu nie było.Drona nie zabierałem ze sobą — bo trochę za
Szybkie sprawdzenie pogody i naszych grafików i zapada decyzja — jedziemy gdzieś?Przeglądając „dostępne opcje” nic nie bardzo nam pasowało.Stwierdziliśmy, że jeśli już