Miał być jeden …

Miał być jeden …

.. a są dwa. W sumie to był zaplanowany wyjazd do Warszawy. Od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem zmiany plecaka na moje foto graty.

Skąd w ogóle taki pomysł?
– plecak, jaki mam mieści tylko lustrzankę (dobra dwie) z obiektywami.
– brakuje miejsca na jakąś butelkę z woda
– o zabraniu jakiejś kurtki czy nawet bluzy to można pomarzyć sobie
– a już, aby do tego zestawu dołożyć drona to co najwyżej baterie.

Jak bym chciał, sam gdzieś wyjść zabierając drona i aparat to musiałbym się pakować do plecaka z firmy 2trees.pl jaki jakiś czas temu kupiłem. Plecak jest super, na powiedzmy jednodniowe wycieczki. Model to Discovery 2.0 35 l.
No to, czemu marudzę?
Bo ten większy dron to wchodzi do niego w miękkim opakowaniu transportowym.
Na niego włożę aparat z dwoma obiektywami. No powiedzmy ze zostanie jeszcze trochę miejsca na jakąś małą przekąskę. Jest też miejsce na picie, drobiazgi i bluzę czy też lekką kurtkę.
No to, czemu nadal mi to nie pasuje?
Bo aby się dostać do drona, to trzeba to wszystko, co jest w środku wywalać na glebę, przekładać, pakować od nowa. Bez sensu. Szkoda czasu.

Stąd już jakiś czas temu urodził się w mojej głowie pomysł na zakup plecaka.
Takiego co zmieści mi drona, kontroler, baterie w hubie, lustrzankę z gripem (najlepiej dwie), obiektywy, jakieś drobiazgi do tego całego zestawu. I będzie miał miejsce na butelkę z wodą bądź inny bidon czy kubek termiczny, bądź termos.

I tak szukając trafiłem na stronę firmy Fotoforma.
O samym sklepie już dawno słyszałem od Bartka.

Przed samym wyjazdem przejrzałem stronę, szukając co mają aktualnie na stanie. I co by mnie ewentualnie interesowało. Stąd jadąc miałem już jakiś plan, jakąś wizję tego, co chcę kupić.

Rzeczywistość jednak okazała się …. przewrotna. Jak to z nią bywa.
Tego, co w sumie chciałem w pierwotnej wersji, nie było już na stanie (a patrzyłem parę dni wcześniej).
Jednak znalazłem coś, w co mogłem się już spokojnie pakować.
I tutaj obsługa sklepu bardzo pomocna. Świadomie nie brałem ze sobą aparatu i obiektywów — mając nadzieje i licząc na ekipę — że w razie co to coś z półki na chwile weźmiemy na przymiarkę.
I nie zawiodłem się.
Jak już zdecydowałem się na plecak dla mnie to Karolina stwierdziła, że ona nie lubi chodzi z tym Discovery i ona chce sobie coś innego poszukać. O ile ja bylem dość wybrany to ona w ciągu kilku minut wybrała dla siebie plecak.

I tak dla mnie wybraliśmy plecak:
https://fotoforma.pl/plecak-benro-ranger-600n
a dla niej:
https://fotoforma.pl/plecak-vanguard-veo-metro-30l-czarny

Po wymianie biletów Narodowego Banku Polskiego (w wersji elektronicznej) na plecaki, przepakowaliśmy się i udaliśmy się ku kolejnemu celowi naszego wyjazdu.

Na koniec całego dnia mi wyszło blisko 25 tys. kroków.
Karolina miała trochę mniej — coś koło 21 tys. kroków.

Wyjazd uważam za bardzo udany.