Już od jakiegoś czasu zamierzaliśmy się na rejs.
Parę lat temu mieliśmy jeden taki za sobą.
Start z Gdańska z Targu Rybnego (nabrzeże przy ul. Wartka 4).
Koniec na Molo w Sopocie.
Tym razem tylko aparat.
Słońce.
Wiatr.
Na koniec się okazało, że odchorowałem ten wyjazd.
Gdzieś po drodze się podziębiłem.






































































